Koronawirus pokrzyżował plany także przyszłym nowożeńcom. Wielu z nich jest zmuszonych odwołać swoje uroczystości w planowanej dacie i przełożyć je na bliżej nieokreślony termin.

Jeśli i Wy należycie do tego grona – chcemy, żebyście wiedzieli, że naprawdę przykro nam, że musicie dłużej czekać na Wasz wielki dzień. Wierzymy, że prawdziwa miłość przetrwa najgorsze zawieruchy i staniecie przed ołtarzem szybciej niż się spodziewacie! Ale najpierw… Jak powiadomić gości o tym, że data na zaproszeniu nie jest aktualna? Mamy dla Was kilka wskazówek!

 

Działajcie jak najszybciej

Nie czekajcie na ostatnią chwilę! To bardzo ważne, żeby goście jak najprędzej dowiedzieli się o tym, że ślub jest przełożony. Nawet jeśli w obecnej sytuacji się tego domyślają – muszą otrzymać od Was jasny komunikat.

Zacznijcie od powiadomienia najbliższej rodziny oraz tych, którzy mieli przyjechać z daleka, w związku z czym muszą poświęcić więcej czasu na zaplanowanie podróży. To z nimi też – po uspokojeniu się sytuacji – powinniście przede wszystkim ustalać nową datę.

 

Łapcie za telefon, ślijcie maile

Choć najbardziej elegancką metodą powiadomienia byłoby wysłanie listu tradycyjną pocztą, w obecnej sytuacji wiąże się ono z dość dużym ryzykiem. Dlatego jeśli chcecie osobiście poinformować gości o zmianie daty, wyjątkowo sięgnijcie po telefon.

Nawet kilka minut rozmowy pokaże im, że Wam na nich zależy. Zwłaszcza jeśli przy okazji zapytacie gości o ich samopoczucie i zapewnicie, że nie możecie się doczekać, aż wspólnie spotkacie się, by świętować Wasz dzień w innym terminie. Jeśli zaproszonych osób jest zbyt dużo, by szybko powiadomić wszystkich telefonicznie, skorzystajcie z maila. W wyjątkowych okolicznościach to rozwiązanie na pewno spotka się ze zrozumieniem. Potem możecie jeszcze potwierdzić jego otrzymanie telefonicznie (nigdy dość rozmów!), ale już bez presji czasu.

Co ważne – nie musicie teraz podawać nowej daty ślubu. Goście rozumieją wyjątkowość sytuacji.

 

Skorzystajcie z trendu ‘change-the-date’ 

Jeśli zdecydujecie się na wysłanie maila lub tradycyjnego listu, przemyślcie włączenie do nich wkładki “change-the-date”. Podrzucamy Wam darmowy szablon, który przygotowałyśmy na tę okazję!

Możecie też pomyśleć o tym, by wyglądem nawiązywał do reszty ślubnej papeterii. Daty ślubu nie uda się zachować, ale spójność motywu przewodniego wciąż można!

 

Zachowajcie spokój i dobry humor

Choć w obecnej sytuacji trudno o optymizm – musicie uwierzyć, że kiedyś to wszystko minie, sytuacja się uspokoi, a Wy staniecie na ślubnym kobiercu otoczeni rodziną i przyjaciółmi. Trudne warunki pozwolą Wam się jeszcze lepiej poznać i pokochać, więc wypowiedziane przed ołtarzem TAK nabierze wyjątkowej mocy. Kto wie, może za 50 lat będziecie z uśmiechem wspominać, jak świetnie przeszliście przez ten czas? Tego Wam życzymy!

 

A Wy jak radzicie sobie z planowaniem ślubu w tych okolicznościach przyrody?

Podzielcie się w komentarzach!

 

Agasiowe posty blogowe pisze dla Was

Karolina Bartoszek-Dourado – Biznesowa Skrzydłowa